🤸‍ 10 wskazówek, które pomogą Ci pozostać zmotywowanym 💪🏼

00:27


Motywacja jest niezbędna w ćwiczeniach, bo motywuje nas do działania. Przecież bez niej nie chciałoby nam ruszyć się z kanapy i zrobić wreszcie coś ze swoim życiem. Jednak wiele z was pisze, że straciło ją, ponieważ nie widzi efektów.  Dla niektórych odzyskanie motywacji nie stanowi żadnego problemu. Niestety dla większości z nas to bardzo trudny proces, który zajmuje nam kilka dni. W skrajnych przypadkach motywacja w ogóle nie powraca lub zanim zdążymy się obejrzeć, jest już za późno i przytyliśmy kolejne 2 kg, wracając do punktu wyjściowego. Ale co zrobić, żeby tej motywacji w ogóle nie stracić? 


1. Wyznacz sobie cele i miej je w zasięgu wzroku. 

Nie ma nic lepszego jak wyznaczenie sobie celów, które najlepiej, abyśmy wypisali sobie na kartce. Nie musi być ich wiele, wystarczy kilka najważniejszych. Jednak muszą być one tak mocne i przekonujące, żeby za każdym razem, gdy na nie spojrzymy, poczuć w sobie tę samą moc, co poprzednio.

Każdego z nas może motywować coś innego. Jednych chęć posiadania lepszego ciała. Drugich bycie zdrowszym, by móc czuć się lepiej oraz posiadać więcej chęci do życia. Mnie także to przekonuje, ale przede wszystkim pragnę pokazać innym, że ja też zasługuję na choć odrobinę uwagi. Chcę utrzeć niektórym osobom nosa, pokazując, że wcale tacy perfekcyjni nie są. W końcu nie ma lepszego uczucia niż mała, słodka zemsta na osobie, w której cieniu znajdowaliśmy się przez wiele lat, prawda?


2. Musisz mieć plan!

Trening powinien być z góry zaplanowany.
Nie może wyglądać tak, że nagle stwierdzasz, iż przyda Ci się kilka ćwiczeń, więc nawet nie obmyślasz jaki wpływ będą miały na Twoje ciało i po prostu je robisz. Jeśli chcesz się pozbyć nadmiaru tkanki tłuszczowej z danej partii ciała - skupiaj się na niej, ale nie zapominaj o reszcie, bo ona także jest ważna. Osobiście najlepiej się czuję, gdy mam przed sobą kartkę, książkę lub filmik, na którym widzę ile zostało mi do końca. Upływający czas sprawia, że daję z siebie jeszcze więcej, wiedząc, że muszę wytrzymać zaledwie kilka minut, a osiągnę sukces.



3. Dbaj o różnorodność - zmieniaj treningi oraz posiłki. 

Nikt z nas nie lubi nudy, monotonności. Czy wyobrażasz sobie jeść jeden rodzaj posiłku codziennie do końca życia? Nie? Ja też nie. Dlatego to tak ważne, aby urozmaicać swoją dietę, która ma zapewnić nam wszystkie niezbędne witaminy, które z kolei gwarantują nam siłę do treningów! Poza tym ma ona nam sprawiać przyjemność, a nie katować! Zdrowe jedzenie też może być smaczne, więc zachęcam Was do poszukiwania w internecie ciekawych potraw, które mogą znajdować się w Waszym jadłospisie. Nie ukrywam, że sama chciałabym, aby takowe pojawiały się tutaj od czasu do czasu...

Co do treningów.... W nich także ważna jest różnorodność - po pierwsze naturalnie, aby nie doskwierała nam nuda. Jednakże ćwiczenia mają służyć naszemu rozwojowi, mają wpływać na nasze postępy, które będą owocowały poprzez lepszy wygląd naszej sylwetki, mniejsze zmęczenie podczas ćwiczeń, a także lepsze samopoczucie. Trening powinien sprawiać, że z każdym dniem będziemy stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej i wyżej.


4. Śledź postępy, zapisuj je. 

Musisz mieć porównanie!
Dlatego na samym początku Twojej walki z własnym ciałem, wykonaj kilka zdjęć z różnych stron ciała oraz wszelkie ważne pomiary. Gwarantuję, że widok własnej przemiany jest najlepszą częścią trenowania!


5. Spraw, aby ćwiczenia były częścią Twojego dnia.

Jako uczennica klasy sportowej z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic lepszego jak posiadanie w codziennym planie rubryki, pt.: "TRENING". Wtedy choćby nie wiem co miało się wydarzyć, muszę być na treningu. Nie ma odwrotu, za żadne skarby się od niego nie wywinę, tak więc myśl o tym jak bardzo mi się nie chce odchodzi tak szybko, jak się pojawia.

6. Skupiaj się na małych zwycięstwach.

Nie osiągniesz wszystkiego od tak. Jeśli chcesz zwyciężyć, musisz poświęcić swój czas, a efekty przyjdą dopiero po kilku tygodniach, dlatego cierpliwość oraz cieszenie się z małych rzeczy to podstawa! Obiecuję Ci, że wtedy będziesz czuć się lepiej.


7. Nagradzaj siebie za nie.

System nagród i kar znany jest nam chyba od przedszkola, ponieważ był praktykowany przez panie przedszkolanki, jak i naszych rodziców. Tutaj może okazać się wbrew pozorom bardzo przydatny, bo wszyscy lubimy być nagradzani. Dlatego więc czemu nie kupić sobie coś miłego w nagrodę za ciężką pracę, którą wykonaliśmy? Może to być cokolwiek, byle Ciebie uszczęśliwiło, lecz jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy możesz sprawić sobie przyjemność w inny sposób - ugotuj twoje ulubione danie w cheat day! Nic Ci się nie stanie, dlatego zjedz je ze smakiem, nie przejmując się późniejszymi konsekwencjami, skoro wszystko możesz spalić na treningu!


8. Wyobrażaj sobie siebie tak, jakbyś osiągnęła już swój cel. 

Sama często tak robię, kiedy widzę zdjęcie mojego body goal. Zamykam oczy, a następnie wyobrażam sobie siebie, gdy wreszcie będę tak wyglądać. Potem otwieram oczy i jestem uśmiechnięta. Nie mogę się doczekać własnych efektów, dlatego lecę pędem na trening. Sprawdź i sam się przekonaj, to działa!



9. Nie porównuj siebie do innych/ innych drogi do własnej.

Każdy z nas jest inny
, przez co twoja własna droga do osiągnięcia wymarzonej sylwetki będzie kompletnie różna od, np.: drogi twojego przyjaciela/przyjaciółki. Dlatego nie możemy patrzeć na innych, tylko trzeba skupić się na sobie. On/ona może stracić 5 kg w dwa tygodnie, a ty w miesiąc i zaufaj mi, to nie powód do płaczu. Wiem, że to trudne, ale taka prawda. W tym przypadku należy stać się egoistą i patrzeć jedynie na siebie.


10. Znajdź wsparcie, przyjaciela do treningów.


Trenowanie w grupie to świetna sprawa!
Nic tak nie motywuje jak wsparcie drugiej osoby. W końcu ile można trenować jedynie w towarzystwie muzyki? Ona nie podpowie Ci co robisz źle, a także nie poprawi humoru, gdy nagle zwątpisz w swoje umiejętności. Poza tym treningi z przyjaciółmi zapewniają Ci kupę śmiechu! Zazwyczaj, kiedy przychodzę na zajęcia z kiepskim humorem, wychodzę z niego z uśmiechem na ustach, ponieważ moi znajomi z klubu nie stronią od żartów przy każdym ćwiczeniu :)

A co Ciebie najbardziej motywuje?

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Okay, zrobiłam sobie plan ćwiczeń, spisałam cele i już o 20 zaczynam ciężką drogę. Oby było warto. Dziękuję Ci za ten wpis x / @OneBandOneLove

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie motywują różne rzeczy, ale wszystko zależy od tego, jak nisko moje chęci upadły. Jeśli tylko troszeczkę, to czasami wystarczy włączyć fajną muzykę, jakąś skoczną, która sama podniesie mnie z krzesła i już lecę ćwiczyć.
    Czasem wpiszę sobie w google grafika "motywacja" i wyskakuje mi milion obrazków z motywującymi tekstami, sloganami i niektóre z nich potrafią naprawdę przemówić do głowy.
    Czasem oglądam motywujące filmiki. Kiedyś mocno mnie ruszały, teraz już trochę mniej na mnie działają, ale czasem jest ok.
    Czasem rozmawiam z moim przyjacielem. On też trenuje, więc wie, co to jest za ból, kiedy nie chce się ruszyć.
    Kiedy jest bardzo źle i zmuszam się do treningu - zdarza się, że ćwiczę, choć bardzo nie mam ochoty tego robić. Ale satysfakcja wraca po treningu. Że mimo tego psychicznego dołka - dałam radę.
    Najlepiej jednak, kiedy potrafię sobie przypomnieć te priorytety, dla których zaczęłam i najlepiej, żeby wciąż były priorytetami. Wtedy idę i ćwiczę. I jest dobrze, bo wiem, że wciąż pracuję nad sobą. I wcale nie jestem na początku tej drogi, tylko już przy mecie. Wystarczy się nie poddawać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj cały czas jestem zmotywowana :D
    Od miesiąca - jeszcze długa droga przede mną, ale dziś stuknęło 3,5 kg mniej!

    OdpowiedzUsuń


Instagram