🍂 Ekwipunek sportowca na jesień + gdzie kupować tanie i dobre ubrania sportowe? 🍁


Z pewnością wiele z Was porzuciło bieganie ze względu na aktualną porę roku. W końcu łatwiej jest siedzieć w cieplutkim domu i na macie wykonywać ćwiczenia. Jednakże w tym poście pragnę pokazać Wam, że jesień lub zima wcale nie jest przeszkodą dla biegaczy. Jestem absolwentką klasy sportowej, dlatego przez trzy lata miałam tą przyjemność biegać w przeróżnych warunkach klimatycznych. Przyznaję, nie było to cudowne doświadczenie, ale dało się przeżyć. Podstawa to odpowiednie wyposażenie. W tym momencie pewnie sobie pomyślicie, że przecież godne polecenia ubrania sportowe muszą dużo kosztować...  Bzdura! Na zdjęciach oprócz butów nie ma żadnej markowej rzeczy, typu: Nike, Adidas, Puma. Wszystkie pochodzą z Decathlona, Lidla lub Biedronki. Są to ubrania, które przetrwały te ostatnie lata, zapewniały mi ciepło i komfort podczas licznych treningów na zewnątrz. Nie straszny był mi śnieg, deszcz, wiatr, po każdym praniu wyglądały tak samo jak przedtem. Jako początkujący na prawdę nie musisz od razu się rzucać na buty znanej firmy za 300 zł.

UWAGA! Większość rzeczy zawartych w tym poście nie przekroczyło 50 zł. Jak? Szukajmy perełek w przystępnych cenach! Jak wiadomo, bardzo często są oferty sportowe w Lidlu - warto z z nich skorzystać. Biedronka również ostatnio takie oferuje, a Decathlon funkcjonuje na bieżąco. We wszystkich trzech sklepach są tzw. "końcówki serii". Właśnie stamtąd głównie pochodzą moje rzeczy, dzięki temu zapłaciłam za nie połowę (albo i więcej!) mniej niż pierwotnie. Uczmy się sprytu i nie przepłacajmy, bo nie warto. Nawet jeśli wydaje nam się, że nie potrzebujemy nic nowego, to czasem spotkamy się z tak przystępną okazją, że nie będziemy w stanie przejść obojętnie obok tej rzeczy.

Równanie dla biegaczy:


Bielizna termiczna + ocieplane legginsy + bluza/polar 
+ kurtka przeciwdeszczowa + buty do biegania + dodatki 
= SUKCES



1. Bielizna termiczna i stanik sportowy to podstawa.

Zacznijmy od stanika. Dlaczego trzeba go nosić? Jak piszą na stronie Kalenji: "Podczas biegania przy każdym kroku nasz biust przemieszcza się z dołu do góry. Dotyczy to biustu każdej wielkości (...). Ten niekomfortowy i bolesny ruch jest pogłębiany przez klasyczny biustonosz, a w szczególności przez fiszbiny. Drażnią one piersi od spodu, co może doprowadzić do powstania ran na skórze. Ich długotrwałe użytkowanie podczas biegania może spowodować nieodwracalne szkody, jak zmniejszenie jędrności biustu, a nawet jego obniżenie czy deformację.". Koszt takiego stanika nie jest wielki - mój kupiłam z działu do Yogi w Decathlonie za około 30 zł.

Co do bielizny termicznej... W moim przypadku to zawsze była obcisła koszulka z długim rękawem. Takowa koszulka zapewni nam trzymanie ciepła oraz odprowadzi wilgoć na zewnątrz. Nie jest to drogi zakup. Koszulka firmy Kalenji służyła mi - i nadal służy - dzielnie od pierwszej klasy gimnazjum. Niestety kupowałam ją już tak dawno w Decathlonie, że nie pamiętam jej ceny. Aczkolwiek wiem, że pochodzi z końcówki serii, dlatego była bardzo tania. Z kolei koszulki z pierwszego zdjęcia pochodzą z Lidla i ich cena za sztukę nie przekroczyła 20 zł, ponieważ również pochodzą z przeceny. Kluczem jest trafianie na dobre okazje. Niebieska ma lekki fuszek, przez co niestety można się w niej bardziej spocić.


2. Ocieplane legginsy. 

Zwykłe legginsy tutaj nie wystarczą. Wyobrażacie sobie biegać w minusowych temperaturach w cieniutkich legginsach? Musicie dbać o trzymanie ciepła Waszych mięśni. Ocieplane legginsy to must have! Niestety tutaj sprawa się komplikuje, bo legginsy z fuszkiem firmy Kalenji kosztowały trochę więcej - około 50 zł w Decathlonie. Jednakże istnieje też opcja zakładania dwóch cieńszych par - na zdjęciu mam jeszcze firmy Domyos (Decathlon), a kosmiczne obok są z Lidla (obydwie pary nie przekroczyły 30 zł za sztukę). Oczywiście to nie jest jedyny wariant, gdyż trenerzy często mówili nam też o zakładaniu cienkiej pary w połączeniu z ocieplanymi, kiedy była taka potrzeba.





3. Buty oraz polar i kurtka przeciwdeszczowa.

Buty: na zdjęciach widnieją fioletowe buty z Biedronki, które tworzą idealny zestaw z bluzą również z tego sklepu. Mam je od roku i nic im się nie stało. Kosztowały 69 zł. Natomiast na drugim zdjęciu są buty Adidas z Selgrosa za około 100 zł. Moim zdaniem buty Adidasa nie są tak wygodne jak te z Biedronki. Nie wiem, może natrafiłam na złą parę, aczkolwiek takie są moje odczucia. Wcześniej miałam jeszcze dwie pary butów z Lidla i spisywały się świetnie, lecz niestety, kiedy zaczęłam trenować pchnięcie kulą, zniszczyły mi się ich przody.

Dlaczego nie można biegać w zwykłych trampkach?
Przede wszystkim mają one złą podeszwę i są za luźne, a przez to nie utrzymują Waszej stopy. Jeśli pragniecie nabawić się kontuzji, to droga wolna, biegajcie w trampkach. W takim obuwiu noga biegnie inaczej, ponieważ niespodziewanie zaczynają pracować inne mięśnie. Przebiec, przebiegniesz, jednak jakim kosztem? Warto zainwestować w buty, jeśli wiążecie swoją przyszłość z bieganiem.

Polary: Kolejny zakup konieczny do szafy biegacza. Fioletowy jest z Biedronki za około 25 zł, a zielony pochodzi z Decathlona z końcówek serii - kupiłam go trzy lata temu. Jedyna różnica między nimi jest taka, że ten zielony jest grubszy, więc się nadaje na większe mrozy. Jednak to nie znaczy, że fioletowy spisywał się gorzej - dobrze mi służył w połączeniu z bielizną termiczną oraz bluzą.

Kurtka przeciwdeszczowa: Przede wszystkim pamiętajcie o jej funkcjonalności, a także co ma Wam zapewnić. Polska pogoda jest nieprzewidywalna, dlatego trzeba być gotowym na każdą ewentualność. Dobra kurtka stanowi warstwę wierzchnią naszego stroju sportowego, a więc jakie funkcje powinna spełniać? Przede wszystkim musi chronić nas przed czynnikami atmosferycznymi - zimnym wiatrem (pamiętajcie, że największym wrogiem spoconego ciała jest właśnie wiatr), śniegiem, a także deszczem. Jednocześnie wypada, aby była oddychająca. Jednakże trudno jest to połączyć, ponieważ im większa klasa wodoszczelności, tym mniej jest oddychająca, a przy tym gorzej odprowadza pot na zewnątrz. W praktyce wiem, że jak zacznie lać, to i tak przemoknięcie. Dlatego wychodzi na to, że wystarczy, aby wiatrówka była tylko w miarę wodoszczelna, a ważniejsza jest jej funkcja oddychająca. Z kapturem, a może bez? Moja z Kalenji (Decathlon, ok. 60 zł) jest bez, ale podczas tych trzech lat nie odczuwałam specjalnie jego braku, gdyż miałam zawsze ze sobą czapkę. Na dodatek moja kurtka ma opcję odpinania rękawów, co niesamowicie się przydaje wiosną, kiedy potrzebujecie kamizelki. Niezbędna jest również lekkość wiatrówki - podczas biegu musicie czuć się swobodnie, aby utrzymywać dobre tempo. Sama w sobie kurtka nie ma Was chronić przed mrozem, lecz wszystkie warstwy razem, które masz na sobie. Ubierajmy się na cebulkę!



4. Niezbędne dodatki.

W gimnazjum trenerzy nie wypuszczali mnie na trening, jeśli nie miałam czapki lub opaski. Tu chodzi o Wasze zdrowie, dlatego wymówka, że będziecie źle wyglądać nie wchodzi w grę! Moja opaska jest z firmy Kalenji z Decathlona, a fioletowa czapka to byle jaka, jaką znalazłam w szafie. Aczkolwiek polecam Wam zaopatrzenie się w czapkę oddychającą (rękawiczki również), gdyż potem nadmiernie się pocimy. Znajdziecie takie cuda w Decathlonie. Rękawiczki warto mieć, ponieważ z doświadczenia wiem, że przy dłuższym biegu zamarzną Wam ręce. Ten śmieszny szal przypomina golf, który dzięki gumce możemy sprawnie dopasować do naszej szyi. Na dalszych moich zdjęciach zobaczycie, że pozwala nam się świetnie schować - dzięki niemu lepiej mi się oddychało zimą. Zapomniałam uwiecznić na zdjęciu skarpetek. Nie wolno ubierać stópek! Inaczej łatwo załatwicie sobie Achillesy.







5. Widoczność!

Pamiętajcie o niej!
Wasze ubrania muszę odbijać światło, mieć odblaski. Jeśli nie macie tak neonowych ubrań jak ja, to koniecznie zaopatrzcie się w odblaski na nogi i ręce. Wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze, a kierowcy jesienią i zimą jest bardzo trudno zauważyć pieszego.




Jak wygląda twój jesienny strój do ćwiczeń?

You May Also Like

7 komentarze

  1. Świetny post, rzetelnie przygotowany i wszystko wytłumaczone:)

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł na tego bloga. Już wiem, że będę na niego często zaglądać. Jeśli chodzi o ten konkretny post to jest genialny dla mało doświadczonego biegacza tak jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post:) i bardzo podoba mi się podejscie do kwestii ubrań. Ja również wyszukuję okazji i mam 95% ubrań z Decathlonu, lidla, martes sportu albo po prostu z marketów. Jedynie buty mam adidasa ale i tak kupione za chyba 130/150 zł w promocji :D i wszystko spisuje się świetnie !
    @AnnyaKrol

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post I śliczne zdjęcia.
    @z_tajland

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! :D Ja kupiłam sobie wiosną buty do biegania, które miały być moją motywacją, ale niestety się nie udało :/ Na następną wiosnę ma zamiar zacząć biegać bez żadnych wymówek! :D
    Liczę, że dodasz jakiś post dla początkujących biegaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pisałam wcześniej blog mega motywujący! :)
    Bieganie jednak nie jest moją mocną stroną, ale może to się zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  7. W wakacje starałam się nieco biegać ale zrezygnowałam po 3 razach haha
    Bardzo przydatny post dla początkujących ;)

    milka-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń