❄️ Dlaczego zimą jemy więcej? ❄️


Ostatnio zauważyłam pewną zależność. Mianowicie jem więcej niż zazwyczaj, często doskwiera mi głód pomiędzy posiłkami, a przedtem prawie go nie odczuwałam. Myślałam, że będzie to trwać zaledwie kilka dni. Jednak utrzymuje się to już jakiś czas, więc postanowiłam poszukać przyczyn mojego zachowania. Czy wy też zauważyłyście takie zjawisko u siebie?


PRYMITYWNY IMPULS

Od późnej jesieni aż do wiosny o wiele trudniej jest nam odmówić sobie jedzenia ulubionych łakoci, stąd też wiele osób łatwo rezygnuje z diety. Ciągnie nas do słodkich przekąsek, czekolady, ciast i tłustych, ciężkich potraw. Jak wiele razy słyszeliście lub sami używaliście wymówki "Zbieram tłuszczyk na zimę. Zacznę się odchudzać od wiosny". Wywodzi się to z naszego pierwotnego instynktu, który każe nam gromadzić zapasy tłuszczu w celu przetrwania zimy. Wszakże nie od zawsze ludzie mieli ogrzewanie w domu i wszędzie mogli pojechać ciepłym samochodem. Tak więc wiedzieli, że warstwa tłuszczu ochroni ich przed nadmierną utratą ciepła, biorąc udział w termoregulacji. Wraz ze zmniejszeniem się temperatury na zewnątrz, zwiększa się nasze zapotrzebowanie na energię. Skutkiem tego sięgamy po produkty, na które w lecie nie mamy ochoty. Niegdyś mrozy były o wiele większe niż teraz - przecież grudzień kojarzy się z minusowymi temperaturami, a nie 10 stopniami Celsjusza na termometrach. Z tego powodu ciągnie nas do jedzenia makaronów, ciastek pieczywa - jednym słowem, największą radość sprawia nam spożywanie węglowodanów. Nasz organizm domaga się większej ilości kalorii, aby wyrównać straty ciepła, jakie ponosi ciało podczas zimowego chłodu. Organizm musi bowiem utrzymać stałą temperaturę ciała, nawet gdy na dworze temperatura spada do -20 stopni Celsjusza, a to nie lada wyzwanie.


SEZONOWA DEPRESJA

Być może cierpisz na sezonową depresję, która jest związana z barierą świetlną – nasze dni są coraz dłuższe, szybko robi się ciemno, a na dodatek temperatura spada. Nie bez przyczyny Harry Styles kiedyś przyznał, że uwielbia życie w LA ze względu na pogodę - gdy budzisz się w promieniach słońca od razu masz lepszy humor. Niestety nie każdy z nas mieszka w Los Angeles. Wobec tego pragniemy poprawić sobie humor smacznym jedzeniem – wiele badań pokazuje, że doznajemy uczucia szczęścia podczas jedzenia wysokokalorycznych i wysokotłuszczowych produktów. Naukowcy także mówią, że wzorce spożycia żywności różnią się w zależności od pory roku, podobnie jak nasza masa ciała – średnio jemy o 86 kcal więcej dziennie jesienią w porównaniu do wiosny.


MIŁOŚĆ A ŚWIĘTOWANIE

W okresie jesienno-zimowym jest wiele okazji do świętowania (Halloween, Mikołajki, Święta Bożego Narodzenia, Sylwester), a co za tym idzie do jedzenia większej ilości pożywienia. Naturalnie z powodu tych wydarzeń nasi bliscy dokładają wszelkich starań, aby zachwycić nasze podniebienia głębią smaków, na które czekamy cały rok. Mówi się, że wkładają wiele serca w przygotowania – spędzają godziny w kuchni, wybierają najlepsze produkty. Skutkiem tego, że poświęcają oni tak wiele czasu, uważamy, że naszym obowiązkiem jest skosztowanie ich potraw. W końcu jeśli babcia specjalnie dla nas upiekła ulubiony sernik na święta, to nie mamy serca jej odmówić skosztowania choć kawałka, bo najzwyczajniej świecie sprawimy jej tym wielki zawód. Zatem nawet mimo tego, że nie mamy już miejsca w brzuchu, zjadamy go z powodu więzi emocjonalnej, która łączy nas z osobą, która ugotowała nasz ulubiony smakołyk. Wydaje mi się, że najlepszą radą na to jest jedzenie z umiarem – nie mamy obowiązku zjeść od razu trzech gigantycznych kawałków sernika. Zamiast tego zjedz jeden o rozsądnej wielkości oraz podziękuj, dodając, że bardzo ci smakował i wolisz resztę zostawić na później, choć wiem jak trudne jest to zadanie, ponieważ babcina miłość nie zna granic.


JAK POWINNA WYGLĄDAĆ ZIMOWA DIETA?

Musi być przede wszystkim odpowiednio zbilansowana oraz dostarczać większych ilości witamin i minerałów, gdyż one stanowią tarczę chroniącą nas w walce z bakteriami i wirusami. Głównym celem każdej diety jest zaspokojenie naszych potrzeb, ale również ma ona gwarantować nasze dobre samopoczucie.

Co powinien zawierać nasz codzienny jadłospis?

- białko (pochodzące z chudego mięsa wieprzowego, wołowego, drobiu, ryb oraz produktów mlecznych) - sprawia ono, że czujemy się bardziej syci, służą do budowy struktur organizmu, chronią przed uszkodzeniami i pozwalając na regenerację komórek

- węglowodany złożone, stanowiące źródło bardzo cennej energii, uwalnianej w sposób systematyczny i stopniowy

- w zimowej diecie pożądane są tłuszcze roślinne z nasion i orzechów (oliwa z oliwek, olej rzepakowy, sojowy, z pestek winogron)

- nie zapominaj o warzywach i owocach, które dostarczą Ci cennych witamin - wybieraj pomidory, paprykę, brokuły, brukselkę, seler naciowy, pomarańcze, grejpfruty, melony, kiwi. Zawierają one witaminy A, C i E, które pomagają wykorzystać energię z pożywienia i pobudzają system odpornościowy 

- pamiętaj, że w doborze surowców spożywczych ważna jest nie tylko ilość, ale także jakość składników odżywczych i ich pochodzenie

- uzupełnij niedobory cennych kwasów omega 3 zawartych w tłustych rybach, orzechach, czy oleju lnianym

- zimą potrzebujemy też więcej witamin z grupy B, istotnych ze względu na odporność i działanie przeciwdepresyjne. Witaminy te są obecne na przykład: w nabiale, drobiu, rybach, wołowinie, fasoli, ziarnach, kiełkach, orzechach

- w naszej diecie nie może zabraknąć też żelaza, gdyż ten pierwiastek bierze udział w produkcji hemoglobiny i chroni nas przed anemią, zwiększa odporność, wzmacnia siły. Spożywając mięso, warzywa strączkowe, w tym soczewicę, oraz różne kasze, zapewnimy sobie odpowiednią dawkę żelaza


- nadmierny apetyt na słodycze hamuje chrom, który znajduje się w rybach, drobiu, jajach, brokułach, kukurydzy, zielonym groszku

- reakcje mataboliczne naszego organizmu przyspiesza magnez, który znajdziemy w nasionach strączkowych, soi, siemieniu lnianym, nasionach sezamu, produktach razowych, rybach, orzechach, pestkach, brokułach

- uczucie sytości zapewni wapń, który znajduje się w mleku i jego przetworach, oraz kaszy, roślinach strączkowych, soi i rybach

- w kuchni zimowej nie może zabraknąć goździków, cynamonu, gałki muszkatołowej, chili, pieprzu w różnych kolorach, imbiru, kolendry, kurkumy, papryki

 - mandarynki oraz grejpfruity warto wplatać w zimowe posiłki, zawierają one dużo witaminy C oraz rutynę, które uszczelniają naczynia krwionośne, a tym samym pomagają nam opierać się infekcjom 

- świetnym dodatkiem do potraw w mroźne dni są ostre papryczki chilli, ponieważ mają rozgrzewającą moc. Podobnie rozgrzewa czosnek, naturalny antybiotyk.

 - jeśli chcesz poprawić humor, zjedz szpinak, bo jest on źródłem tryptofanu - obojętnego elektrycznie aminokwasu, który obniża negatywne emocje. Dodatkowo naukowcy z Uniwersytetu Yale odkryli, że rzeczy, które są fizycznie ciepłe, tak jak ciepły prysznic czy gorący napój, mogą sprawiać, że ludzie czują się szczęśliwsi.

inspiracja: Dieta dla zdrowia Sekrety diety


CIEKAWOSTKA

Do zwolenniczek chodzenia z gołym brzuchem zimą - takim zachowaniem same fundujecie sobie warstwy tłuszczu na biodrach i brzuchu. Naturalną bowiem reakcją organizmu jest zwiększenie grubości tkanki tłuszczowej w chronicznie wychłodzonych miejscach ciała. Tak więc jest to chyba wystarczający argument, żeby w czasie zimy oraz jesieni ubierać się ciepło.

źródło: Republika kobiet


WESOŁYCH ŚWIĄT!

Kochani z okazji Świąt Bożego narodzenia życzę Wam wszystkiego co najlepsze!
Zdrowia, ponieważ w 2016 doceniłam bardziej niż kiedykolwiek jego wartość i teraz wiem, że bez niego ani rusz.
Szczęścia, aby na Waszych pięknych twarzach zawsze gościły jeszcze piękniejsze uśmiechy.
Siły do pokonywania własnych słabości oraz podnoszenia poprzeczek z każdym dniem coraz wyżej.
Wielu radosnych momentów - nie tylko na siłowni, ale przede wszystkim w rodzinnym gronie.
Odwagi do pokonywania przeciwności losu, gdyż "Nieważne jak życie jest ciężkie, nie trać nadziei".
Spokoju ducha przy wigilijnym stole, aby nie nękały Was wyrzuty sumienia, tylko mogłyście się cieszyć każdym kęsem.
Miłości od bliskich, bo ich obecność jest bardzo ważna w życiu.
A skoro jesteśmy już w takim temacie, to pokochania i zaakceptowania siebie, bo każda z was jest wyjątkowa, potraficie sprawić komuś radość jednym tweetem jak nikt inny!
Motywacji do dalszego trzymania w ryzach diety oraz codziennego ruszenia tyłka z kanapy.
Prezentów, na które w 100% zasłużyłyście.
Spełnienia marzeń, nawet tych najskrytszych, ponieważ każde marzenie jest piękne i warto dążyć do jego spełnienia, bez względu na to, czy spełnienie jego wydaje się na początku niemożliwe.
Życzliwości oraz akceptacji od innych względem waszego zdrowego trybu życia, ponieważ posiadanie go to tylko i wyłącznie powód do DUMY!
Aby przy wigilijnym stole nie zabrakło ciepła i rodzinnej atmosfery.
Aby wszystkie dni w roku były tak kolorowe oraz udane, jak ten wigilijny wieczór.
Aby nie opuszczała was nadzieja, bo z pewnością jest jedną z sił napędowych motywacji.
Mam nadzieję, że spędzicie nadchodzące dni jak najlepiej!


Zostawiam Was ze zdjęciem mojej choinki oraz życzeniami, a sama zmykam, aby dalej się angażować w przygotowania :)

Całuję,
Angelika xx

You May Also Like

8 komentarze

  1. Świetny post :)

    Zapraszam do mnie
    wankostories.blogspot.com
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat tej zimy mało jem, ale tak to co roku miałam ten problem. Super, że wszystko wyjaśniłaś:-)
    ps wesołych świąt też

    my own blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, dużo radości i miłości w nadchodzącym roku.
    Większej aktywności na blogu od tych stałych jak i nowych czytelników.
    Życzy: http://dorota-kotlarz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest bardzo dziwne bo ja zawsze duzo jadlam i dopiero ostatnio zauważyłam ze ja potrafię rano wstac i dopiero o 18 cos zjesc.

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy post, tak jak i inne!
    Obserwuję!
    morovv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety jest już po świętach, ale ja Ci życzę udanego sylwestra i wspaniałego, szczęśliwego Nowego Roku! :))
    U siebie również zauważyłam ostatnio takie "zjawisko" i masz racje umiar jest naprawdę bardzo ważny, czasem niestety o niego trudno, ale trzeba mieć siną wolę i znać umiar, choć nie zawsze się udaje, trzeba próbować i starać się nad tym panować :))
    Obserwuję ^^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam! I sekret mojego gigantycznego apetytu wyszedł na jaw!
    Wspaniały post, uwielbiam Cię za takie! Zawierasz w nich wiele cennych informacji i porad, które mi się naprawdę przydają! Gdyby nie Ty, nie wiem co bym zrobiła, hahaha
    Pozdrawiam!
    @luvmy5sos

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale kurczę masz rację. Ja właśnie wróciłam od babci po świętach i wracam do ćwiczeń!

    OdpowiedzUsuń