🎀 Zdrowa dieta gwarancją pięknych włosów + moja pielęgnacja 👧

10:08

*z góry wybaczcie mi świąteczny klimat zdjęć, ale wykonywałam je w Sylwestra i nie miałam czasu wcześniej wstawić*

Wiele, wiele razy dostawałam już pytania odnośnie pielęgnacji moich włosów. Dlatego wpadłam na pomysł, aby połączyć dwa posty w jeden. Pokażę wam dzisiaj jakich produktów używam, a przy okazji dam kilka wskazówek żywieniowych, które mogą poprawić kondycję waszych włosów.

Zacznijmy od tego, że mam na włosach ombre. Z pewnością niejednokrotnie już się z tym spotkałyście. Są to rozjaśnione końce i ciemne włosy u nasady - w moim przypadku włosy naturalne. Zdecydowałam się na ten rodzaj koloryzacji dwa lata temu. Muszę szczerze przyznać, że na początku byłam załamana tym, co zrobiłam, mimo że myślałam nad tym kilka miesięcy. Praktycznie już na drugi dzień miałam ochotę odzyskać swoje własne włosy, bo niestety nie byłam zadowolona z uzyskanego rezultatu. Na szczęście poprawki przyniosły oczekiwany efekt i już nie żałowałam, szczególnie, że wielu osobom moja nowa fryzura przypadła do gustu. Na początku ombre rozpoczynało się o wiele wyżej niż teraz, lecz wiadomo, że wraz ze wzrostem włosów się obniżyło. Nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na tak radykalne ingerowanie w moje włosy (nie licząc zastosowania kilka razy pianki koloryzującej), dlatego w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać. Byłam w szoku, kiedy dotknęłam końcówek podczas pierwszego mycia - były bardzo przesuszone, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że przypominały siano. Cieszyłam się, że wybrałam dosyć delikatną wersję ombre i nie rozjaśniłam swoich włosów do jaśniejszego odcieniu blondu, gdyż wtedy z pewnością byłoby z nimi jeszcze gorzej. Jednak za pomocą jakich produktów oraz zabiegów sprawiłam, że włosy są w dobrej kondycji?


UWAGA! Pamiętaj o tym, że kosmetyki do włosów musisz wybierać zgodnie z typem włosa, który posiadasz. Osoba z włosami suchymi, która nigdy nie farbowała włosów, nie może korzystać z szamponów do włosów farbowanych itp. Moje włosy mają tendencje do łatwego przetłuszczania się, naturalnie są bardzo grube, jest ich także dużo, a na dodatek bez odpowiedniej pielęgnacji mam łupież. Z kolei część ombre jest/była przesuszona, więc dzielę włosy na pół i stosuję na każdą część inne kosmetyki. Dlatego produkty, które wam przedstawiam, możecie potraktować jako inspirację w dalszym wyborze pielęgnacji, dostosowaną do waszych potrzeb. Jednak jeśli nie wiecie jak określić swój typ włosa, zachęcam do przeczytania tego artykułu (klik) na poradnikzdrowie.pl.


Moje produkty

Nie mogłam dopuścić do tego, żeby moje włosy były w takim stanie. Wobec tego zaczęłam działać w kierunku ich odbudowy. Zgodnie z zaleceniami fryzjera rozpoczęłam używanie odżywek - pierwszą do spłukiwania i dwie inne, które nakłada się przed czesaniem - oraz olejku arganowego. Zaopatrzyłam się również w Tangle Teezer, pragnąc znaleźć szczotkę, która nie będzie mnie tak bardzo ciągnąć - w końcu każdy włos jest na wagę złota, jeśli zależy nam na dużej objętości.

- olejek arganowy - sprawia że włosy są bardziej miękkie, jedwabiste i błyszczące. Doskonale działa na rozdwojone końcówki. Dlaczego ten, a nie inny? Identyczny otrzymałam u fryzjera i widząc jego wpływ na moje włosy postanowiłam pozostać mu wierna. Jest dostępny w kilku pojemnościach w Rossmanie - mi osobiście ten najmniejszy starcza na kilka miesięcy, ponieważ nakładam go raz na tydzień, bądź dwa, jedynie do połowy włosów, aby nie przetłuścić jeszcze bardziej ich górnej części.

- odżywka do spłukiwania - odżywka do włosów jest niezbędna, aby zachować w odpowiedniej kondycji i blasku nasze włosy, szczególnie, jeśli są one suche lub uszkodzone. Odżywka nie naprawi uszkodzeń ich struktury, jednak znacznie poprawi wygląd i sprawi, że będą się one lepiej układać. Aktualnie używam odżywki Dove Intensive Repair Conditioner do włosów zniszczonych, która ma piękny zapach, powoduje, że włosy łatwo się rozczesują, a ich struktura jest miękka po myciu. Używam jej maksymalnie dwa razy w tygodniu - można ją nałożyć i poczekać 10-15 minut lub od razu ją spłukać podczas kąpieli. Cenię sobie również odżywki firmy Schwarzkopf, z którymi zaczęłam swoją przygodę z pielęgnacją włosów. Poniżej przedstawię wam te, które niegdyś używałam (nie mam tej samej odżywki kilka razy pod rząd, tylko ciągle zmieniam, żeby włosy się nie przyzwyczaiły):


- odżywka bez spłukiwania Schwarzkopf z serii Moc Keratyny (możecie zobaczyć ją tutaj - klik) - nie przedstawiłam jej na zdjęciu, ponieważ przed zamiarem stworzenia tego postu zdążyłam ją niestety wyrzucić (co ciekawe, jest bardzo wydajna, ponieważ starczyła mi na dobry rok użytkowania, jak nie więcej). Bardzo, ale to bardzo polecam ten produkt - nie wyobrażam sobie rozczesywania włosów bez niego, bo dzięki niemu cały proces odbywa się znacznie szybciej, a na dodatek bez niepotrzebnego bólu. Używam jej codziennie lub na zmianę z jedwabiem w płynie - po umyciu włosów spryskuję je kilka razy z każdej strony. Jak pisze producent na opakowaniu: "(...) dla włosów delikatnych lub słabych. (...) ułatwia rozplątywnie włosów, wzmacnia strukturę i odbudowuje włosy głęboko we wnętrzu. Redukuje łamliwość włosów do 95%. (...) przywraca włosom utracone proteiny."

- jedwab w płynie firmy Loton  (możecie zobaczyć ją tutaj - klik) - moje przypadkowe znalezisko w Biedronce za marne grosze. Piękny zapach, szybka aplikacja - dobry wpływ na włosy. Opakowanie nie jest tak duże jak poprzednie ze Schwarzkopf, ale produkt starczył mi na 3-4 miesiące (tak jak w przypadku tamtej odżywki, spryskiwałam nim włosy kilka razy po umyciu). "Polecany do włosów: długich, zniszczonych, matowych, trudnych do ułożenia. Regeneruje zniszczone włosy na powierzchni i w ich wnętrzu. Ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu się włosów. Rewitalizuje, dając odczucie jedwabistości. Wzmacnia, nawilża, wygładza i poprawia elastyczność. Zmniejsza efekt "puszenia się" włosów."

- szampon do włosów - od jakiegoś czasu na zmianę używam różnych z Garniera, ponieważ cenię sobie ich wpływ na moje włosy oraz łatwą dostępność w Biedronce. Zaraz po ombre wybrałam odżywkę Schwarzkopf, gdyż wzięłam od razu cały zestaw keratynowy (tutaj zdjęcie który to był - klik) i sprawdzała się bardzo dobrze. Jednak moje włosy charakteryzują się tym, że jeśli raz na jakiś czas nie dostaną kuracji przeciwłupieżowej, to cały biały nalot wraca na włosy. Z tego powodu widzicie na zdjęciu szampon przeciwłupieżowy Garnier Fructis Citrus Detox ("zapobiega łupieżowi, wypadaniu włosów, swędzeniu skóry głowy"). Wszystko podane na opakowaniu jak najbardziej się sprawdza. Niestety moje włosy wymagają codziennego mycia, co przy ich długości oraz grubości jest bardzo uciążliwe. Dlatego dosyć szybko zużywam szampony i aktualnie zaopatrzyłam się w ziołowy Garnier Fructis Vitamin Force Fresh (klik - tak wygląda), aby również tak jak w przypadku odżywek, włosy się nie przyzwyczaiły. Jak na razie mija kilka tygodni od rozpoczęcia jego używania i jestem zadowolona. Cytrusowy zapach zachęca do aplikacji, a przy tym formuła jest wzbogacona witaminą B3. Jest to szampon wzmacniający z ekstraktem z cytryny i mięty. Włosy mają stać się "mocniejsze i bardziej gładkie. Natychmiastowa świeżość, lekkość i witalność."

Tangle Teezer - od bardzo dawna panuje szał na tę szczotkę - prawie wszystkie bloggerki ją używają oraz rekomendują. Ciekawił mnie jej fenomen, szczególnie że trochę mnie śmieszyła, przypominając kształtem te dla konia. Aczkolwiek kolory są zachwycające! W końcu zdecydowałam się na jej kupno przez to, że po wykonaniu ombre poprzednia szczotka kompletnie nie spełniała się w swojej roli, bo ciągnęła mnie oraz nie mogła rozczesać kołtunów. Nie zawiodłam się - wszystkie pochlebne opinie się sprawdziły i bardzo mnie cieszy, że wybór padł właśnie na nią. Na polskiej stronie piszą: "Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie. Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku!". Lubię też jej wielkość i kształt - możemy ją schować do torebki i zawsze mieć przy sobie, jako że nie zawiera dużo miejsca.


Jak często chodzę do fryzjera? Dosłownie od święta. Moja fryzjerka zawsze się śmieje, że odwiedzam ją notorycznie we ferie, Wielkanoc, wakacje itp. Wszystko to wynika z braku czasu.

Nie susze włosów suszarką, a także nie używam prostownicy (jeśli już to sporadycznie). Chodzę spać w mokrych włosach, choć czasem to nie kończy się dobrze, bo budzę się rano z szopą na głowie. Po wielu próbach odkryłam, że najlepszym rozwiązaniem na to jest umycie głowy do godziny 23 - zasypiam późno, bo tak długo się uczę, więc w tym wypadku włosy zdążą jeszcze trochę wyschnąć, dzięki czemu rano lepiej się układają.


CO JEST POTRZEBNE NASZYM WŁOSOM? 

WITAMINA A - ma wpływ na zdrową skórę głowy, Pomaga regenerować tkanki oraz komórki organizmu, w tym także skórę głowy i włosy.

WITAMINA B - przede wszystkim witamina B6, B12 i kwas foliowy, ponieważ to one są odpowiedzialne za produkcję hemoglobiny, która transportuje tlen z płuc do wszystkich tkanek w organizmie, w tym także do włosów. Po to, by były mocne, zdrowe i lśniące włosy, muszą regularnie otrzymywać sporą porcję tlenu. Niedobory witaminy B działają zatem w taki sposób, jakbyśmy odcięli włosy od dostępu do krwi, co spowoduje, że będą się szybciej niszczyć, łamać, wypadać, a nawet spowolni proces odrastania tych nowych.

CYNK to jeden z niezbędnych mikroelementów. Jego niedobór spowalnia tempo wzrostu, źle wpływa na kondycję skóry, ale przede wszystkim sprzyja wypadaniu włosów – może nawet wpłynąć na przyspieszenie procesu łysienia.

BIAŁKO - włosy w znacznej części są zbudowane z białka, dlatego regularne dostarczanie im niezbędnych protein brzmi sensownie. Jednak badania pokazują, że codzienne jedzenie steków, nie wpłynie korzystnie na kondycję naszych włosów. Dieta bogata w tłuszcze podnosi poziom testosteronu, co z kolei prowadzi do utraty włosów. Warto postawić na chude mięso oraz ryby. Włącz do diety produkty sojowe, chude sery i twarogi, jajka, migdały fasolę oraz jogurt naturalny.

AMINOKWASY SIARKOWE – budulec zdrowych i mocnych włosów. Jego źródłem jest białko zwierzęce – mięso, ryby, jajka oraz potrawy zawierające żelatynę, np. galaretki owocowe.

KRZEM – dzienne zapotrzebowanie na krzem to 20-30mg dziennie. Przyspiesza on wzrost włosów i wyraźnie je wzmacnia. Znajduje się w płatkach owsianych, rzodkiewce, pietruszce, oliwkach, pieczarkach, kalafiorze, burakach, ryżu, ciemnym pieczywie i porach.

MAGNEZ – ma pozytywny wpływ na kondycję włosów. Zawierają go otręby pszenne, zielone warzywa liściaste, zboża, fasola, mięso, mleko, banany i orzechy.

ŻELAZO – jego niedobory wiążą się z wypadaniem włosów oraz powstawaniu wielu problemów z włosami. Produkty bogate w żelazo to wątróbka wieprzowa, mięso indyka i kurczaka, fasola, suszone owoce i zielone warzywa liściaste.

NIEZBĘDNE NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE – ich niedobór powoduje, że włosy stają się matowe, suche, brzydkie i słabe, może prowadzić także do łysienia. Kwasy tłuszczowe nawilżają włosy i wpływają pozytywnie na ich elastyczność. Znaleźć je można w rybach, tranie, roślinach liściastych, olejach i siemieniu lnianym.


CO NALEŻY JEŚĆ? 

Owoce - jednak pamiętaj o różnorodności i staraj się, aby owoce w diecie przeplatały się nawzajem. Wybieraj różne rodzaje jagód (truskawki, maliny, borówki), cytrusów (pomarańcze, mandarynki, cytryny, grapefruity).

Warzywa takie jak: kapusta, sałata, szparagi, kalafior, brokuły, brukselka i pomidory są świetnym źródłem kwasu foliowego.

Rośliny strączkowe takie jak groch, fasola jasiek czy soczewica dostarczają mnóstwa protein, które wspomagają wzrost zdrowego włosa, a na dodatek zawierają bardzo ważny dla zdrowych włosów cynk, żelazo czy biotynę. Brak odpowiedniej ilości biotyny skutkuje łamliwymi włosami.

Awokado i orzechy dzięki zawartości kwasu omega-3, cynku, selenu oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E) sprawią, że twoje włosy staną się gładkie, lśniące. Najlepiej wybierać orzechy brazylijskie (selen) lub orzechy włoskie (kwas linolenowy, kwas omega-3, które wspomagają kondycję włosów). Są one również znakomitym źródłem cynku, podobnie jak nerkowce, orzeszki pekan czy migdały.

Oleiste ryby takie jak łosoś i tuńczyk zawierają kwasy omega-3, witaminę B12 i żelazo. Jedz je dwa razy w tygodniu, a twoje włosy zrobią się miękkie i błyszczące.

Nabiał. Nisko-tłuszczowe produkty takie jak chude mleko czy jogurty są świetnym dostawcą wapnia, ważnego minerału biorącego udział we wzroście włosów. Zawierają one również serwatkę i kazeinę, cenne w budowaniu struktury włosów.

Drób. Kurczaki i indyki zawierają dużo protein, dzięki którym Twoje włosy będą piękne i zdrowe. Bez odpowiedniej ich ilości w organizmie włosy są słabe i mogą zacząć wypadać.

Jajka. Nieważna jest forma - na twardo, na miękko, smażone czy sadzone. Ważne jest to, by dostarczyć organizmowi i włosom pełnowartościowe białko, które się w nich znajduje. Zawierają również biotynę i witaminę A, D i B12 – bardzo ważne składniki dla pięknych włosów. Dzięki swoim właściwościom wpływają na wzmocnienie włosów, ich grubość i wytrzymałość.

Uwaga: W sklepach wybierajcie jaja kur z chowu ekologicznego - oznaczone cyfrą "0" z przodu; ściółkowego - "1", a wystrzegajcie się tych z cyfrą "3". Pochodzą one od kur stłoczonych w klatkach wśród własnych odchodów, trzymanych całe życie w zamknięciu, karmionych paszą z antybiotykami.

Marchew. Marchewka to świetne źródło witaminy A, której zawdzięczamy zdrową skórę głowy, a zatem zdrowe włosy – lśniące, odżywione, przyciągające uwagę. Chrup więc marchewkę kiedy tylko masz czas i ochotę.

Czerwone mięso jest świetnym źródłem żelaza, które konieczne jest w przypadku problemów z suchymi i łamliwymi włosami. Soja i tofu – są dobrym źródłem żelaza.

Ciemnozielone warzywa: szpinak, brokuły, brukselka, sałata - to grupa warzyw, która powinna na stałe zagościć w naszym menu. Zawierają duże ilości żelaza oraz witamin A i C, które w znaczącym stopniu wpływają na zdrowie i wygląd włosów.

Pełnoziarniste pieczywo (chleb razowy) oraz ciemny ryż - w zewnętrznej otoczce ziarna znajdują się spore ilości witamin z grupy B i E, żelaza, fosforu, potasu i wapnia. Ten odżywczy zestaw doskonale wzmacnia włosy i sprawia, że są gęste oraz zyskują połysk.

Ostrygi, pestki dyni, wątróbka, mięso z indyka zawierają ogromne ilości cynku, jednego z najważniejszych składników odpowiedzialnych za kondycję włosów.

Wołowina stanowi niezwykle bogate źródło żelaza, cynku oraz protein, które są budulcem włosa.

Siemię lniane zawiera cynk, witaminę E oraz wielonienasycone kwasy tłuszczowe


CO TRZEBA PIĆ?

Herbatę ziołowa z pokrzywy oraz skrzypu (po 1 filiżance dziennie).

Drożdże - można zrobić napój zalewając je wrzątkiem. Po ostudzeniu dodaj trochę miodu, aby poprawić ich smak. Równie dobrze działają suplementy diety zawierające drożdże.

Wodę - w ciągu dnia staraj się wypić przynajmniej 3 litry. Każda komórka naszego organizmu w sporym stopniu składa się z wody, dlatego odpowiednie nawodnienie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wszystkich mechanizmów.


A wy jakie produkty stosujecie do włosów?


Artykuł powstał w oparciu o inne strony internetowe

You Might Also Like

8 komentarze

  1. na wypadanie, elektryzowanie sie i brak objetosci genialnie spisal sie u mnie olej rycynowy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. :) Masz piękne włosy. Też mam proste, długie i.. troszkę zniszczone. Od jakiegoś czasu staram się o nie jak najbardziej dbać. Olejek arganowy jest wspaniałym sprzymierzeńcem.
    Kiedyś też myłam włosy codziennie, ale teraz robię to co dwa lub czasami co trzy dni. Zredukowanie częstotliwości mycia sprawiło, że nie przetłuszczają się tak szybko. Z tym, że zwykle myję je rano. Przed snem, kiedy mam zamiast nazajutrz umyć włosy, nakładam sporo olejku arganowego, ostatnio zaczęłam też smarować końcówki wazeliną - raczej ich nie odbuduje, ale chroni. Tak przygotowane włosy wiążę w warkocz i rano myju myju. :) Tez muszę czasem robić kurację przeciwłupieżową.. taka tendencja, niestety. Na co dzień klasycznie - szampon, Shauma lub Garnier Fructis lub Nivea i odżywka Garnier Fructis, na 5 minut. W weekend staram się nałożyć maseczkę, zawinąć włosy w folię i potrzymać ok. 30 minut. Bez suszenia się nir obejdę, ale robię to delkatnie, jak same już troszkę wyschną.
    Dobrym sposobem na objętość jest wykonywanie masażu skóry głowy opuszkami palców. Wystarczy minutka dziennie. Albo dwa razy dziennie.
    Piję herbatkę ze skrzypu, pokrzywę też zakupię. Siemię tez jest spoko, a do drożdży chyba się nie przekonam. :x
    Dziękuję Ci, teraz będę wiedziała na jakie produkty w diecie zwracać uwagę, pod kątem włosków. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie skorzystam z Twoich sposobów,muszę w końcu wziąć się za moje włosy. Są już tak zniszczone że nie mogę się z nimi dogadać :) + piękne zdjęcia! :D / http://marcelinakornelia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż 3 litry wody?
    Świetny wpis ♥
    xsmileniallx

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle razy z Tobą pisałam na tt a żadnego komentarza to już nie napisze. haha kochana cudowny post. Twoje włosy są naprawdę śliczne i długie! Słyszałam, że jesteś chora a więc życzę Ci mnóstwo zdrowia Angelika. Do napisania <3 Twoja @Hugwithball <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Poza dietą dla zdrowych włosów warto zrezygnować z kosmetyków zawierających SLS i stosować od wewnątrz skrzyp polny. Bio – Silica Max ma go dużo, dla tego świetnie wpływa na włosy i paznokcie i nadrabia wszystkie niedobory związane z procesami starzenia. To moja najlepsza przyjaciółka, która dba o mnie lepiej niż gabinet kosmetyczny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post, już od jakiegoś czasu zbierałam się do kupienia olejku arganowego, ale nie wiedziałam który byłby dobry, spróbuje tego co napisałeś. Masz może jakiś pomysł jak poradzić sobie z puszącymi się włosami? Moje są lekko falowane i przez to muszę prostować włosy bo inaczej mam dosłownie miotłę na głowie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co powiesz na ten artykuł? Może pomoże ;) ------> http://jejswiat.pl/196,5-najskuteczniejszych-domowych-sposobow-na-puszace-sie-wlosy

      Usuń


Instagram